niedziela, 22 stycznia 2017

Od Grace c.d Maks

Podbiegłam do Alice i przyjrzałam się suni. Poród mógł trwać kilka godzin..
- Powinnyśmy ją wnieść na górę.
- Może... pomogę? -spytał Maks, który właśnie do nas podszedł.
- Tak, proszę. Alice mieszka na 3 piętrze.. -chłopak złapał ostrożnie Klarę i podniósł ją.
Podtrzymałam Klarę, aby pomóc chłopakowi, gdy Alice otwierała drzwi.
- Dam radę. -zapewnił.
Pokiwałam głową, weszliśmy. Maks bez większego problemu wniósł ciężarną sunię i położył w salonie, na jej legowisku. Dziewczyna przyniosła ręczniki i koce.
***
W ciągu 3 godzin odebrałam poród 4 szczeniaków. Obmyłyśmy je i pozostawiłyśmy z Klarą, aby je nakarmiła. Każdemu dałyśmy wstążeczkę, aby je odróżniać. Były 3 pieski i jedna suczka.
- Dziękuję wam za pomoc, nie wiem co bym bez was zrobiła. -powiedziała Alice.
Siedzieliśmy w kuchni i piliśmy herbatę.
- Masz już dla nich dom? -spytałam zaglądając przez drzwi do salonu na szczeniaki.
- Jednego piecha sobie zostawię, koleżanka mamy zawsze marzyła o tej rasie, więc kolejny jest dla niej.. nie znalazłam więcej chętnych. A 4 psy w tak małym mieszkaniu to za dużo.
- Ja mogę wziąć jednego. -zaproponowałam- przynajmniej nie będę sama w domu siedzieć i będzie mnie kto grzał w nocy. -zaśmiałam się.
- A on Ci nie wystarcza? -Alice skinęła na Maks'a.
Ja zaczerwieniłam się, a chłopak tylko uśmiechnął.
- Jestem wampirem, moja krew już dawno przestała krążyć. -zaśmiał się, a razem z nim Alice.
Ja wciąż czerwona, dołączyłam się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz