Obudziłam się w szpitalu. Pamiętałam tylko, że poprzedniej nocy, byłam na imprezie z Alice. I pamiętam, że widziałam Jasper'a. A później.. ból głowy.
Powoli otworzyłam oczy, aby przyzwyczaić wzrok do jasności panującej w pomieszczeniu. Wciąż czułam lekkie kłucie przy skroni. Złapałam się za głowę, pod dłonią poczułam jakiś materiał.
- Grace. -usłyszałam nagle.
Spojrzałam w bok i zobaczyłam Maks'a. Miał podkrążone oczy, był cały blady. Jakby zarwał noc.
- Co się stało? -spytałam lekko ochrypłym głosem.
- Nie pamiętasz? -na twarzy chlopaka pojawił się strach.
- Pamiętam, że byłam na imprezie. Była Alice.. i.. i Jasper. Ty też byłeś..ale nie w środku.. nie rozumiem.
- Stałem przy wejściu. Jacyś chlopacy przyszli i narobili bałaganu.. upadłaś, uderzyłaś się w głowę, straciłaś przytomność.
Wszystko zaczynało mu się układać, ale..
- Co robisz tu Ty?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz