Usłyszałam tylko prychnięcie Jasper'a, Maks ścisnął mocniej moją dłoń. Spojrzałam na niego. Był cały spięty.
- Maks.. spokojnie. -powiedziałam i zmusiłam go, aby na mnie spojrzał- Może odpuścimy sobie kino i pójdziemy do mnie? -spytałam uśmiechając się do niego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz