Westchnąłem cicho, dlaczego ja mam wrażenie, że jej na nim zależy? Bardziej niż na przyjacielu... nagle poczułem jak pociąga nosem, od razu usiadłem i ją Przytuliłem.
- Myślę że wcale tak nie myśli, po prostu jest zazdrosny... Nie przejmuj się tym, założę się, że niedługo będzie cię na kolanach przepraszał. - szepnąłem.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz