sobota, 28 stycznia 2017

Od Grace c.d Maks

Odwzajemniłam gest i wzięłam gryza swojego gofra. Idąc przez park co chwila przechodnie patrzeli się na mnie i uśmiechali, niektórzy wyglądali jakby powstrzymywali śmiech. Zastanowiłam się czy mam coś na twarzy.. ale przetarłam dyskretnie policzki, czoło.. nic. Po jakimś czasie w końcu dotarliśmy do mieszkania Alice.
- Hej.. ooł. Grace, masz coś.. -wskazała na swój nos i zaśmiała się.
Przetarłam noc i spojrzałam na dłoń. Miałam tam trochę bitej śmietany, wiadomo już czemu ludzie się tak gapili, i że ja się nawet nie zorientowałam.. A sprawcą zapewne był Maks.. spojrzałam na niego, też zaczął się śmiać. Dałam mu lekkiego kuksańca w bok i weszłam do mieszkania. Oboje wciąż śmiali się ze mnie.
Siedzieliśmy w salonie i bawiliśmy się ze szczeniakami. Wpierw powiedzieliśmy Alice, że już jesteśmy razem, ucieszyła się oczywiście, potem gadaliśmy o szczeniakach. Miałam odebrać Iris, bo tak nazwałam wybraną sunię, za 2 miesiące dopiero, już nie mogłam się doczekać. Nie wiedząc co możemy zrobić z ostatnim szczeniakiem, pomyślałam, że może Maks by chciał go wziąć. Alice spodobał się ten pomysł.
? ;3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz